1000 osób w kolejce do sań nad Morskim Okiem

morskie oko, moko, zima

Z danych TPN wynika, że 30 grudnia 2018 roku nad Morskim Okiem utknęło około 1000 turystów, którzy w godzinach popołudniowych chcieli zjechać do Palenicy saniami. Niestety wszyscy zostali odprawieni z przysłowiowym kwitkiem.

Sytuacja powtarza się co roku. Niedoświadczeni turyści, którzy przyjeżdżają do Zakopanego na Sylwestra nie są przygotowani do wycieczek w góry.  Mimo licznych komunikatów, że ostatnie fasiągi wjeżdżają do Włosienicy około 14.00, a zjeżdżają koło godz. 16.00, turyści nie przyjmują tego do wiadomości. Dodatkowo konie, po każdym wjeździe , przed drogą powrotną, muszą odpocząć minimum 20 minut.

– Mam pieniądze, zapłacę. Chcę teraz jechać na dół – wrzeszczą niedoświadczeni turyści.

Niestety takie zachowanie nic nie da. 30 grudnia 2018 roku w godzinach popołudniowych do sań ustawiło się około 1000 osób. To rekord! Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego tłumaczyli ceprom, że muszą iść pieszo. Było nerwowo, bo rozkapryszeni turyści nie chcieli schodzić samodzielnie.

Dzisiaj Sylwester i strażnicy TPN już boją się, że sytuacja znów może się powtórzyć.

Przypominamy: wybierający się nad Morskie Oko muszą liczyć się z tym, że po godz. 14.00 trzeba już zacząć schodzić. Wybierając się w tą wycieczkę koniecznie trzeba zaopatrzyć się dobre, ciepłe obuwie, ciepłą, puchową kurtkę, rękawiczki i czapkę. Dobrze też mieć w termosie coś ciepłego do picia oraz latarkę. Przyda się też telefon komórkowy. Warto też zabrać zdrowy rozsądek i słuchać poleceń pracowników TPN.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *